Janusz Korwin-Mikke : „Rosja naszym sojusznikiem”.
/ 2019.05.08 , j.k. , niepoprawni.pl /
Przyznam, że od samego początku uważałem, że narodowcy zrobili perspektywiczny błąd wchodząc w koalicję z JKM. To są ideowo rozbieżne opcje, przepaść, ale bliżej i krótko wyjaśnię to w następnym tekście. Jak można było przypuszczać mając więcej niż Winnicki i Bosak życiowego doświadczenia, mając ciekawy portal, gazetę i lepsze „układy” z tymi co go z cienia popierają, będąc w końcu bardziej „medialny”, stał się lokomotywą Konfederacji. Obserwuję i słucham w internecie sporo.
W piątek, 26 go kwietnia JKM był gościem telewizji wRealu24, gdzie bywają różni ciekawi goście. Bywa ciekawie jak mówią goście, gorzej, gdy przez pół godziny zaczyna ględzić prowadzący, np. Rola. Jakieś antyrządowe opętanie. JKM to przypadek „specjalny”.
I cóż prawił Janusz Korwin Mikke? Ano że :
…” Armia rosyjska jest naszym obiektywnym sojusznikiem, czy chcemy tego czy nie chcemy”…/ok 29 min/ W tej chwili nasz interes jest, by się zabezpieczyć przed Ukrainą, w której lada chwila mogą dojść do głosu jacyś tam banderowcy. ….. W tej j chwili gdyby doszło do wojny pomiędzy Ukrainą a Polską to przecież my ją przegramy. Armia ukraińska zrobiła przez ostatnie 2 lata ogromne postępy…. Trzeba się tylko cieszyć, że Rosja jest na wschodniej granicy Ukrainy…” Itp, itd. / W ostatnich wyborach prezydenckich opcja banderowska, wygrała tylko w jednym z 24-ch obwodów, akurat Lwowskim…. . /
Oczywiste były wątki antyamerykańskie a więc i anty NATOwskie. Tu pominę, szkoda miejsca. Jest za to jeszcze pociągnięcie wątku ukraińskiego :
„Banderowcy w tej chwili mają niewielkie poparcie, kilkanaście procent…, ale Hitler też kiedyś miał w Niemczech niewielkie…”. Coś tak, tu , raczej wiernie, cytuję z pamięci. Itd.
Inny wątek antyrządowy. Że PiS to… geje. Temat – Kaczyński:
Rzucone mimochodem, „…geje mają na niego haki..”
Rola: „ Geje mają haki na Jarosława Kaczyńskiego?”
JKM : ..” Oczywiście że mają. Całkiem spora ilość wysokich funkcjonariuszy PiSu to są geje, nie, nie geje tylko homosie…. A ponieważ to środowisko zna się…. Dla PiSu ujawnienie, że przywódcy PiSu są…. No…, to powoduje, że może on być obiektem szantażu….” itd./ok. 54 min /
Są różne wątki, np. konfidencjonalne, rzucone między zdaniami wtręty, np. „Komuniści / rządzący kiedyś Polską, przyp. mj / bardzo nie lubili Rosjan….”. Oczywiście było i propagowane też przez Stanisława Michalkiewicza, bliskiego kolegę i współpracownika JKM : ”PiS i PO jedno zło”. Całość w ciepłym, swojskim klimacie, kilka ciepłych anegdot i żartów żydowskich, to też ciekawe ,widać dlaczego przy JKM dzisiejsi przywódcy narodowców to przy nim chłopcy w krótkich spodniach, którzy na tej „koalicji” ze starym wyjadaczem, pozornie „ekscentrycznym konserwatystą”, mogą na dłuższą metę tylko stracić.
Inna sprawa, że interesowanie się tym, z czego utrzymuje się Bosak uważam za niezbyt na miejscu. Można pytać skąd pochodzą pieniądze na działalność polityczną, tak, ale nie z czego ktoś się utrzymuje… ? Może zbiera puszki, może żyje z oszczędności, a może utrzymują go znajomi lub rodzina. Jego sprawa. To są pytania sprzed 89r, nie na miejscu, z kategorii tych niegodziwych. Nie słyszałem by miał jakąś sprawę o to że kradnie. Ja rozumiem, przeciwnik polityczny ale….
A jeszcze coś, dość zabawne, pytanie na żywo: „ Panie Januszu, mam 17 lat i myśląc o podatkach jakie zabiera mi państwo jestem przerażony. Czy gdy pan dojdzie do władzy, da mi pan wiarę w godne życie.” :))
Widać, że ten 17 latek to jeszcze dzieciuch. Idealny kandydat dla słuchania bajek ekonomicznych Janusza Korwina Mikke.
Moje ocena :
Jest oczywiste, że JKM uprawia prorosyjski lobbing i nawet nieźle mu to idzie bo widać, że czołowi narodowcy są zapatrzeni w niego jak w obrazek. Trochę jak młode koziołki przy starym koźle, przewodniku stada. JKM jest niewątpliwie główną postacią Konfederacji. W wypowiedziach Winnickiego i Bosaka słychać, że zaczęli „mówić Korwinem”, nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy. Doszło do tego, że Winnicki zaatakował kiedyś 500+ jako „rozdawnictwo”. „Super” z niego polityk 🙂 Wizerunkowe i ideowe straty jakie poniosą, możliwy „dyskomfort” części dołów gdy się połapią, chyba nie wróżą dotrwania tej koalicji do jesiennych wyborów. Tu zyskać może tylko JKM i Rosja. Ale czas pokaże, jak to się potoczy.
A mnie się marzy rzecz następująca. By Narodowcy się podzielili na dwie czytelne gałęzie , tą pro rosyjską i pro putinowską jak teraz, i tą antykomunistyczną i antyrosyjską. Bo połączyć pewnych rzeczy się nie da, np. antykomunizmu z poparciem dla Rosji, na czele której czele stoi stary KGBista. Nie za to ginęli Żołnierze Wyklęci. Nie za to ginęli pomordowani żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych.
Ponieważ mój stosunek do młodzieży narodowej jest pozytywny, poniżej kilka uwag, własnych „wariacji” na pokrewne tematy, jeśli ktoś czasowo może sobie na to pozwolić.
…………….
Może mam takie szczęście, ale w czasie okazjonalnych, bezpośrednich kontaktów z młodymi narodowcami „na dole”, prawda że krótkich więc mało miarodajnych, jeszcze nie spotkałem takiego, który ma poglądy prorosyjskie. Prawdą jest natomiast, że zdarzają się tacy, ci „inteligenccy”, którzy mają „pierdykca” na punkcie natrętnego i męczącego atakowania Piłsudskiego. Mnie, któremu nigdy nie zdarzyło się zaatakować lub krytykować Dmowskiego, to trochę zniechęca do kontaktów. Lecz zdanie: „Jestem Polakiem więc mam obowiązki polskie” i ja traktuję jako swoją dewizę. Kilka słów które trafia w sedno.
Co tu się jednak dziwić młodszym narodowcom, skoro i tego „pierdykca” na tle Piłsudskiego zdaje się mieć także tak szanowany przeze mnie Leszek Żebrowski?
Epitet w postaci nazwania środowiska narodowców nowym wcieleniem „moczarowców” przez Nadredaktora Wszystkich Redaktorów, jaki niedawno spotkałem, uważam jednak za niebezpieczne nadużycie. Są tacy, co mają skłonność do rzucania różnych insynuacji czy to na swoją prasową konkurencję, przecież także patriotyczną i robiącą dużo, czy opcje polityczne traktowane jako konkurencyjne. To nie jest ładne. Na temat niektórych ewidentnie wrednych i szkodzących Polsce postaci ze świata żydowskiego takiego zdecydowania nie widzę.
Wyznaję pogląd, że nawet jeśli pewne aspekty polityki mi się nie podobają, to trzeba dać duży margines pola do działania rządowi. Nie wszystko musi mi się podobać a czasami coś może nawet wzburzać lub budzić inne negatywne emocje, jak sprawa ustawy447. Na szczęście na teraz sprawa zamknięta. Pożyjemy, zobaczymy Jeśli ktoś „uspokaja” i twierdzi, że nie ma realnego zagrożenia roszczeniami, też przyjmuję to do wiadomości, ale…. z małym zastrzeżeniem. Czy ten co to mówi, zaręczy swoim majątkiem, że tak będzie jak mówi, że realnego zagrożenia nie ma? Pewnie taki gest by niejednego przekonał. Ktoś się zgłosi? Jest ktoś chętny?.
Jasne postawienie sprawy na „nie” przez rząd w ostatnich dniach, nie powstrzymuje jednak środowisko Janusza Korwina Mikke od nachalnego judzenia przeciwko rządowi. Niestety celuje w tym także od kilku miesięcy, dowcipny i nadzwyczajnie ożywiony ostatnio red. St. Michalkiewicz, który od kilku tygodni zachowuje się trochę jak pies myśliwski który trafił na juchę. Niech ktoś spróbuje go od tropu odciągnąć. Marne szanse. Świata poza 447 nie widzi. Przyznaję, że słucham czasami uważnie ale… nie ufam i nigdy nie ufałem nigdy „rycerzom jednej sprawy”. Choć pewno to, zwłaszcza dla młodych może być skuteczne. Wielu ludzi nie rozróżnia sfery realnej polityki, od sfery barwnej czy dowcipnej gawędy. Gawędziarzy traktuje jak przedstawicieli realnego życia. Ale… ta gawęda ewidentnie ma zaszkodzić temu rządowi. No i niestety, nie da się tego nie napisać, rzeczywiście ku zadowoleniu ruskich. Patrzę na to spokojnie, czasami dowcipnej gawędy posłucham z przyjemnością, nikt nie mówi tak dowcipnie , ale przecież jaki cel „jaki koń jest”, każdy widzi. I nie chodzi tu o pojęcie „agentury”, tu są jakieś kryteria, ktoś tak, inny nie, ale to środowisko ewidentnie jest środowiskiem lobującym za opcją korzystną dla starego KGBisty Putina. Więc użyję słowa „lobbyści”.
Przyznaję, że podoba mi pogląd dr. Ewy Kurek. Wyrażać jasno co się myśli, nie unikać trudnych, żydowskich tematów, ale głosować będzie rząd Kaczyńskiego. To słyszałem na własne uszy. Niby oczywiste, ale wielu ludzi, zwłaszcza młodszych, może tego nie rozumieć.
Aktualne kierownictwo narodowców, musi się jeszcze wiele nauczyć, by wyjść poza polityczną, pro rosyjską czy anty ukraińską gawędę. Robienie z jednej lub dwóch spraw, ze sprawy 447 i np. wątku ukraińskiego głównego leitmotivu, w zasadzie jedynych wątków narracji wyborczej, bez szerszego programu, bez jakiegokolwiek opamiętania mieszanie z błotem tego rządu, który zrobił więcej dla Polski i Polaków niż jakikolwiek od czasów II wojny światowej, nie wydaje mi się ani uczciwe ani właściwe. A wejście w sojusz z JKM jest nie tylko głupie. Jest politycznym błędem.
Czyli rząd mając inną perspektywę widzenia niż przeciętny wyborca robi swoje, a patriotycznie nastawieni wyborcy w taki czy inny sposób wyrażają swoje poglądy i emocje, w zakresie pewnej naturalnej ekspresji , także wobec co bezczelniejszych postaci świata żydowskiego. Ale nie po to przecież, by obalać lub odsuwać od władzy ten rząd !!. Jeśli rzekomo PiS to takie samo zło jak PO, jak głosi JKM i Stanisław Michalkiewicz, a czasami jak papugi powtarzają liderzy narodowców, to niby kto ma rządzić? To pytanie zawsze warto zadawać by dociec intencji głosicieli tego hasła.
I Winnicki i Bosak prowadzą młodzież narodową na manowce. A ja mam dużą słabość do tych „szeregowych” . Dlaczego? Bo im się chce działać, czasem realnie wchodzić w sytuacje trudne, choć nic z tego nie mają. Gdyby nie oni, już dawno ulicą rządziło by agresywne lewactwo. Nic z tego nie mają , a chce im się coś robić . To dzisiaj rzadkość. Czuje się bezinteresowną energię tych młodych ludzi i u wielu gotowość do poświęcenia, bezinteresowność, czuje się, że Polska może na nich liczyć.
To młodzież narodowa wydaje się naturalnym spadkobiercą idei walki, wolności i wierności Polsce reprezentowanych przez Żołnierzy Niezłomnych, Żołnierzy Wyklętych. Ale na Boga, przecież nie była to idea prorosyjska ale antykomunistyczna i antyrosyjska. Idąc drogą dzisiejszych przywódców ruchu narodowego i Janusza Korwina Mikke, ci młodzi nieświadomie sprzeniewierzają się spuściźnie po pomordowanych, ideowych przodkach. Czy to jest normalne? Ktoś ich na te manowce ciągnie.
Realia. 1-szy marca. Prze południem „oficjałka”. Pod tablicą i obeliskiem pomordowanych Żołnierzy Niezłomnych wojewoda, przedstawiciele ratusza, po kilka osób z delegacji wojska i policji. Kilka wieńcy i wiązanek kwiatów. Razem nie więcej niż 30 osób. Tzw „ludu” brak. Po południu, pod ten sam pomnik rusza marsz zorganizowany przez narodowców. Nie wiem czy 2 czy 2,5 tysiąca osób. Na pewno nie mniej niż 1500-2000. Kilka organizacji, ONR, „Strzelec” i „Solidarność”. Wszystko pięknie przebiegło. Tuż przed rozwiązaniem zgromadzenia jako ostatni głos zabrał jakiś więcej niż szeregowy, młody, bojowy „człowiek narodowy” i zmieszał z błotem aktualny rząd bo„ gorszego po wojnie nie było” :)). Skąd on może wiedzieć, jak sam urodzony po 89r? :))
Za mądre to nie było. Impreza piękna, finał głupi. Narodowców było tam nie więcej niż trzecia część. Reszta to wyborcy lub potencjalni wyborcy PiSu. Jak zresztą przecież zawsze na Marszu Niepodległości.
